703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Książka miesiąca - czerwiec 2013

 

Nadeszła chwila na podsumowanie minionego miesiąca.

 

W czerwcu udało mi się przeczytać 10 książek, czyli dokładnie tyle samo, co w maju. W tym miesiącu jednak skupiłam się głównie na literaturze polskiej z jednym (ale za to jakim!) akcentem amerykańskim. Było trochę poezji (Rekordy Tomasza Pietrzaka), ale i tak głównie dominowała proza. Nawet tak dziwna, jak Kebab Meister. Przewijały się głównie pozycje nominowane do Nike oraz do Nagrody Literackiej Gdyni. Dużo współczesności, zero klasyki (chyba, że ktoś zacną łatkę ‘klasyki’ przykleja literaturze lat 50-60 XX wieku – ale to jest lekka przesada). Chyba zmieniają się moje preferencje czytelnicze.

 

Czas na wybór książki miesiąca. Tym razem nie mam z tym najmniejszego problemu.

 

Miejsce trzecie: Wisława Szymborska Błysk Rewolwru – poprawiacz humoru, idealny nawet dla tych, których poezja nie zachwyca.

 

Miejsce drugie: Venturi, Scott Brown, Izenour - Uczyć się od Las Vegas – nie dość, że książka opisuje ciekawe zjawiska, to jeszcze została elegancko wydana. Zapewniła mi sukces na obronie oraz rozbudziła zainteresowanie architekturą.

 

 

Miejsce pierwsze: Zyta Oryszyn Ocalenie Atlantydy – laureatka tegorocznej edycji Nagrody Literackiej Gdynia. Niby napisana w starym, dobrym stylu, ale jednak flirtująca z nowoczesnymi trendami z literaturze. To pozycja, którą po prostu trzeba przeczytać.

 

A co w lipcu?

Dalszy ciąg nominacji do Nike (jedna książka już się szykuje do recenzji, druga się czyta). Mam również nadzieję, że uda mi się jakoś zmniejszyć mój ‘wakacyjny stos’, przynajmniej o te 2-3 pozycje. Tyrmand już figlarnie puszcza do mnie oko, tak zacnej osobie po prostu odmówić nie wypada.