703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Szlakiem literatury zagranicznej: przystanek #11 - Japonia

Zamek Himeji i sakura, czyli kwitnące wiśnie

 

Czas na kolejną zagraniczną podróż tropami literatury. Dziś powędrujemy aż na sam Daleki Wschód, do kraju w którym kwitną wiśnie i wschodzi słońce. Panie i Panowie, czas złożyć wizytę w Japonii!

 


Na wybór tego miejsca wpłynęła bezpośrednio Joanna Bator, która za pomocą swojej najnowszej książki Rekin z parku Yoyogi, skutecznie zachęciła mnie do przyjrzenia się nieco bliżej literaturze tego kraju. Kultura japońska jest specyficzna, można się nawet pokusić o określenie jej mianem "osobnej". Oczywiście Japonia nigdy nie była krajem wolnym od wpływów innych cywilizacji, zwłaszcza tych położonych na kontynencie azjatyckim (z naciskiem na Chiny), jednak wraz z upływem lat te zapożyczenia zakorzeniły się w tam do tego stopnia, że obecnie jednoznacznie kojarzone są z Japonią (jak chociażby wywodzące się z Państwa Środka orgiami czy bonsai).


Nie inaczej było z literaturą. Pierwsze teksty literackie na ziemi japońskiej powstały jeszcze przed nastaniem 1000 roku i były silnie związane z tradycją chińską (niektóre z nich zostały nawet napisane w tamtejszym języku). Tradycyjnie były to głównie wiersze, pieśni oraz kroniki (które wielokrotnie odbiegały od prawdy historycznej na rzecz mitologii). Jednak już na początku XI wieku, w czasie gdy w Europie literatura dopiero raczkowała i skupiała się głównie na tematyce biblijnej oraz historiograficznej, w Japonii powstała powieść. Genji monogatari (Opowieść o księciu Genji) jest nie tylko uważana za pierwszą powieść na świecie, znaczenia dodaje jej również fakt, że została napisana przez kobietę (Murasaki Shikibu) i jest adresowana właśnie dla kobiet. O ile w Europie wśród ludzi pióra zdecydowanie dominowali mężczyźni, to jednak w Japonii pisarki nie były niczym nadzwyczajnym. W 1002 r. ukazał się zbiór notatek autorstwa Sei Shōnagon, w którym dwórka opisała swoją służbę na cesarskim dworze. Na tym innowacyjność tradycji japońskiej się nie kończy. W X wieku ukazała się opowieść Taketori monogatari (Opowieść o zbieraczu bambusu), która poprzez obecność wątku podróży na księżyc zaliczana jest przez niektórych do wczesnych przykładów literatury science-fiction. 

 

Powrót na księżyc bohaterki "Opowieści o zbieraczu bambusu" (ok. 1600 r.)


Po tym wyjątkowo owocnym okresie w historii japońskiej kultury, nastał czas wyciszenia działalności literackiej. Było to spowodowane w dużej mierze wojnami, jakie toczyły się w tym obszarze. Wydarzenia te znalazły odbicie w jednej z napisanych wówczas powieści Heike Monogatari w której anonimowy autor opisuje walkę klanów Taira i Minamoto o sprawowanie kontroli nad państwem.


Czasy sprzyjające literaturze nastały wraz z rozkwitem słynnej epoki Edo (1603-1868). Przez pewien czas trwała wówczas samoizolacja Japonii, która zamknęła swoje granice w obawie przed rozszerzającymi się wpływami chrześcijańskimi. Stworzenie takiej enklawy spowodowało gwałtowny rozwój nie tylko gospodarki, ale również kultury (w tym literatury). To właśnie w tym czasie narodził się słynny teatr kabuki, ekspresyjne połączenie sztuki aktorskiej, śpiewu i tańca. Dla teatru tworzył m.in. Monzaemon Chikamatsu, często określany jako najwybitniejszy dramaturg japoński (czasami porównywany do Szekspira). Do najsłynniejszych poetów tego okresu zalicza się natomiast Bashō Matsuo, któremu zawdzięczamy powstanie haiku. Jest on również twórcą Ścieżek północy, poetyckiego dziennika z podróży, w którym zawarte zostały również słynne drzeworyty 36 widoków na górę Fudżi autorstwa malarza Hokusai Katsushika.

 

Drzeworyt Wielka fala w Kanagawa

 

Po 1868 roku zakończył się okres izolacji i Japonia ponowieni otworzyła się na kraje zewnętrzne. Jak można się łatwo domyślić, do kraju Wschodzącego Słońca szybko napłynęły nowe trendy z dalekiej Europy. Z opóźnieniem nadeszło oświecenie, które reprezentował m.in. Yukichi Fukuzawa, którego myśli przyczyniły się do gwałtownie zachodzących zmian w nowej epoce Meiji tj. do zlikwidowania feudalizmu i przeprowadzenia licznych reform zmniejszających dystans pomiędzy Japonią a krajami Zachodu. Co ciekawe, oprócz wielu tekstów natury filozoficzno-polityczne, skompilował on również słownik angielsko - japoński (który tak naprawdę był tłumaczeniem słownika angielsko-chińskiego, który Fukuzawa kupił w San Francisco). Za reprezentantów realizmu uznaje się Shōyō Tsubouchi oraz Shimei Futabatei (autor pierwszej współczesnej powieści japońskiej Ukigumo, w której odnaleźć można m.in. echa prozy rosyjskiej), z kolei Tōson Shimazaki inspirację znalazł w dziełach niemieckich romantyków (ostatecznie przeszedł do obozu naturalistów). Wówczas zrodziła się również tzw. Shishōsetsu, powieść konfesyjna, zazwyczaj z narracją w pierwszej osobie (reprezentantem tego gatunku był Shiga Naoya).


W dwudziestoleciu międzywojennym w literaturze zaczął dominować wątek proletariacki, który skupiał się głównie na życiu klas niższych i ich walce o polepszenie warunków życia. Zaczęto również kwestionować silne wpływy zachodu, czego najlepszym przykładem jest powieść Niektórzy wolą pokrzywy autorstwa Jun'ichirō Tanizaki,gdzie autor porzuca fascynację obcą kulturą na rzecz tradycji japońskiej.


A co z literaturą powojenną? Początkowo oczywiście nie obyło się bez tekstów roztrząsających tragiczne wydarzenia, zarówno te dziejące się na froncie, jak i te związane ze zrzutem bomb atomowych. Oczywiście na powojennej traumie literatura się nie kończy i japońska literatura z czasem rozpełzła się w wielu zupełnie różnych kierunkach. Kōbō Abe w swojej awangardowej prozie wielokrotnie nawiązywał do Kafki (m.in. w Kobiecie z wydm), Shūsaku Endō opisuje duchowość Japończyka-katolika (Milczenie), natomiast Banana Yoshimoto (autorka Kuchni) porzuciła wszelką tradycję literacką na rzecz nieformalnej prozy, napisanej w stylu zbliżonym do języka mangi. Tym, co spaja większość współczesnych dzieł literackich jest nieustanne przenikanie się kultury stricte japońskiej z wpływami kultury Starego Kontynentu oraz Nowego Świata.


Z Japonii wywodzi się dwóch noblistów - nagrodzony w 1968r. Yasunari Kawabata (autor Tysiąca żurawi oraz Głosu góry) oraz Kenzaburō Ōe (Sprawa osobista) laureat z roku 1994.


Ja natomiast zdecydowałam się zapoznać z twórczością niezwykle popularnego w naszym nadwiślańskim kraju autora, który być może wkrótce dołączy do zaszczytnego grona Noblistów. Tak, mowa o Harukim Murakamim, jednym z najbardziej rozpoznawalnych japońskich pisarzy na świecie. Jedni się nim zachwycają, inni natomiast kręcą nosem i nie widzą w jego twórczości nic zachwycającego. Czas dołączyć do któregoś z tych obozów. Recenzja pierwszego tomu 1Q84 już wkrótce. 

 

 

Powyższy tekst w żaden sposób nie wyczerpuje tak obszernego tematu, jakim jest literatura japońska. To zaledwie zarys głównych tendencji pojawiających się w tekstach literackich tego kraju.