703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Szlakiem literatury zagranicznej: przystanek #8 - Włochy

Biblioteka Laurenziana we Florencji

 

Po odwiedzinach w łamiącej wszelkie stereotypy Kenii nadeszła pora na powrót do dobrze znanej nam Europy. Tym razem czas zbadać literaturę kraju, który miał nieoceniony wpływ na jej rozwój i aż trudno sobie wyobrazić, gdzie byśmy znajdowali się obecnie, gdyby nie wywołane tam przez myślicieli oraz artystów zmiany. Tak, przyszedł czas na wycieczkę do Włoch.

 

 

O Włoszech wiemy dużo. Każdy z nas kilka razy w życiu uczył się o początkach państwa Rzymskiego i o stopniu, w jakim odkrycia starożytnych mieszkańców Wiecznego Miasta wpłynęły na kształt naszego współczesnego świata. Począwszy od ustroju politycznego i prawa rzymskiego, przez osiągnięcia z dziedziny inżynierii i architektury (drogi, beton, akwedukty) oraz innych dziedzin sztuki – wszystko, co odkryli starożytni Rzymianie było na tyle dobre, by z uwzględnieniem pewnym większych lub mniejszych usprawnień, pozostać z nami aż po XXI wiek. Oczywiście musimy przy tym pamiętać, że nie wszystkie ich odkrycia były oryginalne i w większości przypadków można doszukać się wyraźnych inspiracji czerpanych z cywilizacji podbitych terenów (na czele z Grecją). Nawet najbardziej znane dzieło literackie tej ery, Eneida Wergiliusza, jest dziwnie zbliżone do Odysei Homera, co jednak nie umniejsza jej walorom artystycznym. Bez względu na to, czy kultura rzymska była zapożyczeniem pewnych pomysłów i osiągnięć, czy też opierała się na własnych dokonaniach mieszkańców Półwyspu Apenińskiego, zasięg Cesarstwa Rzymskiego obejmował tak duży obszar, że siłą rzeczy połowa Europy oraz niewielkie części Azji i Afryki ostatecznie znalazły się pod jej wpływem.

 

W średniowieczu, po podziale cesarstwa a następnie upadku jego zachodniej części, ogromne imperium nieco się zapadło i wycofało z czołówki najbardziej wpływowych państw pod względem kulturalnym, wciąż będąc jednak autorytetem w kwestiach religijnych. Państwo, na terytorium którego jeszcze kilka wieków wcześniej pierwsi chrześcijanie ginęli śmiercią męczeńską stało się siedzibą zwierzchnika kościoła, który w średniowieczu cieszył się ogromnym autorytetem i z jego zdaniem liczyli się kolejni władcy chrześcijańskich państw. Wracając do kultury, po wiekach ciemnych w XIV wieku Włochy powróciły ze zdwojoną siłą i zaskoczyły wszystkich dość odważnymi ideami renesansu. W centrum zainteresowań zamiast Boga pojawił się człowiek, co pociągnęło ze sobą wiele znaczących zmian. Nastąpił gwałtowny rozwój nauki, która nie bała się już kwestionować pewnych założeń, które do tej pory uznawane były za oczywiste, a wszelkie próby ich podważenia kończyły się oskarżeniem o herezję. Również w dziedzinie sztuki zaczęły powoli zachodzić poważne zmiany.

 

 Detal przedstawiający Dantego z fresku Dante i trzy królestwa Domenico di Michelino

 

Artyści zerwali z anonimowością, nie wystarczało im już tworzenie dla chwały bożej i również chcieli ze swojej pracy czerpać jakieś profity. Zmieniła się tematyka dzieł, stały się one nieco bardziej odważne, nie opiewały już rycerskości dzielnych mężów i uległości pięknych dziewic, nie były też utożsamiane z pieśniami chwalącymi pana – obojętnie, czy tego zasiadającego na tronie w niebiosach, czy w pobliskim zamku. Zaczęły powstawać teksty będące nośnikami różnorodnych idei, w tym poruszających tematykę miłości, czy wkraczających w sfery polityczne. Najwybitniejszymi przedstawicielami ówczesnej literatury bez wątpienia byli Petrarka (Sonety do Laury), Dante (Boska komedia) oraz Boccaccio (Dekameron). Po odrodzeniu nastał barok, w którym sztuka włoska jeszcze odgrywała znaczącą rolę, jednak wraz z nastaniem kolejnych wieków ponownie wycofała się w cień ustępując miejsca klasycystycznej Francji, czy romantycznej Anglii. To odgrywające tak znaczącą rolę w kształtowaniu się europejskiej kultury państwo utraciło swoją całą energię i do tej pory wciąż nie odzyskało sił, by po raz kolejny zaskoczyć cały świat przewrotnymi ideami.

 

Czy to jednak znaczy, że po okresie renesansu i baroku na terenie Włoch w kwestii literatury nie wydarzyło się nic godnego odnotowania?

 

Niezupełnie.

 

Na początku XX wieku Włochy na moment znów wyszły przed szereg. Tym razem zamiast powracać do swojego dziedzictwa narodowego i ponownie odwoływać się do osiągnięć starożytnego Rzymu, grupa włoskich artystów poszła w zupełnie przeciwnym kierunku. W 1909 roku poeta Filippo Tommaso Marinetti wraz z malarzem Umberto Boccionim zamieścili w Le Figaro tekst „Manifest Futuryzmu”, spisany w punktach program nowego ruchu, który niósł ze sobą zerwanie ze wszelką tradycją oraz wykazywał fascynację prędkością (ich zdaniem samochód wyścigowy swoim pięknem przewyższał Nike z Samotraki). Choć kierunek ten nie wykazał zbyt długiej żywotności, to jednak na przestrzeni kilku lat zdążył rozlać się po większej części Europy, w tym również dotrzeć na terytorium Polski (patrz twórczość Bruna Jasieńskiego).

 

Do grona znanych i cenionych literatów współczesnych Włoszech zalicza się z pewnością Primo Levi, pisarz i chemik, który ze względu na swoje żydowskie pochodzenie w 1943 roku trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Monowitz, co zaraz po wojnie opisał w swojej pierwszej książce Czy to jest człowiek?. Innym, bodajże najbardziej rozpoznawalnym na świecie współczesnym pisarzem włoskim jest Umberto Eco. Międzynarodową sławę przyniosła mu powieść Imię róży, która sześć lat po premierze doczekała się ekranizacji w reżyserii Jeana-Jacques'a Annauda z Seanem Connerym w roli głównej. Jest on również autorem wielu esejów, w których porusza m.in. tematykę malarstwa, czy literatury.

 

Italo Calvino 

 

Ja jednak zdecydowałam się sięgnąć po prozę innego autora, który, jak mi się wydaje, był jeszcze do niedawna figurą mało rozpoznawalną w Polsce. Italo Calvino, jeden z najwybitniejszych pisarzy i eseistów włoskich XX wieku, powrócił ostatnio na polski rynek wydawniczy za sprawą wydawnictwa W.A.B. i wygląda na to, że jego twórczość dość dobrze przyjęła się wśród polskich czytelników. Wydane w ubiegłym roku Niewidzialne miasta zostały ogłoszone bohaterem drugiej edycji akcji Warszawa Czyta, pokonując w plebiscycie m.in. Zaczyn Filipa Springera, czy Małe lisy Justyny Bargielskiej. Ja jednak zdecydowałam się* na lekturę wydanego zeszłą jesienią niedużego zbioru opowiadań Marcovaldo. Recenzja wkrótce.

 

*Tak naprawdę zostałam do tego zmuszona, ponieważ Niewidzialne miasta nie figurują w zbiorach ‘mojej’ biblioteki.