703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Jakuck

Jakuck - Michał Książek

Michał Książek

Wydawnictwo Czarne, 2013

 

Jakucja (Republika Sacha). Kraina położona w północno-wschodniej Rosji, o powierzchni dziesięć razy większej od Polski. Zamieszkana głównie nie przez Rosjan, ale przez autochtonów (Jakutów), którzy jednak w dużej mierze porzucili swój własny język (jakucki) na rzecz tego urzędowego (rosyjskiego). Żyją oni w mało przyjaznych warunkach atmosferycznych, w których zimą temperatury spadają nawet do -72,2°C a całe miasto spowija gęsta mgła. Chociaż znajdują się tutaj kopalnie diamentów i złota, to jednak standard życia przeciętnego mieszkańca nie plasuje się zbyt wysoko. Jakuck, stolica regionu, jest najbardziej zaludnionym miejscem na terenie republiki. W Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypadają 123 osoby, w Jakucji – 0,3. Śnieg, mgła, pustka.

 

Wszystko to opisuje Michał Książek w Jakucku, książce, która nieco wymyka się formie tradycyjnego reportażu. Wystarczy spojrzeć na podtytuł Słownik miejsca. Czyżbyśmy mieli więc do czynienia z uporządkowanym leksykonem? Tytuły poszczególnych rozdziałów natomiast niemal natychmiast przywodzą na myśl dziennik. To co to tak właściwie jest? No cóż, Książkowi udało się zgrabnie połączyć ze sobą wszystkie powyższe formy. I tak kolejne rozdziały są ubrane w formę dziennika z osobistymi uwagami autora oraz wtrąceniami w postaci małych słowniczków mowy jakuckiej, które ściśle korespondują z danym fragmentem opowieści, która wciąż zawiera elementy reportażu. Brzmi skomplikowanie, za to czyta się świetnie.

 

 

Ta złożoność nie jest widoczna jedynie w formie książki, jest również obecna w jej treści. Dla mnie Jakuck to swoiste kompendium wiedzy o tym mieście oraz o otaczającej go okolicy. Znajdziemy tutaj wszystko: historię tego miejsca oraz mieszkających tam ludów (warto wspomnieć, że oprócz Jakutów i Rosjan możemy tutaj spotkać chociażby Ewenków). Bardzo dokładnie zostaje oddana topografia miasta, jego zabytki orz zagospodarowanie przestrzenne. W czasie lektury tych fragmentów można odnieść wrażenie, że jesteśmy turystami a autor przewodnikiem miejskim, który dzielnie oprowadza nas po uliczkach Jakucka. Jednak motywem, który najczęściej powraca w książce, oprócz języka oraz wszechobecnego zimna, to przyroda: lokalne ptactwo, owady (zwłaszcza pluskwy), konie, czy snujące się po ulicach psy.

 

Jedyny aspekt który został nieco przemilczany w tej książce to polityka. Owszem, znajdziemy kilka wzmianek dotyczących wpływu decyzji władz państwowych na życie mieszkańców, jednak w przeciwieństwie do innych reportaży, to nie one stanowią trzon całej opowieści. Moskwa w Jakucku pojawia się bardzo rzadko, co jest zresztą całkiem zrozumiałe – w końcu oba te miejsca dzieli ponad 8 tysięcy kilometrów (dla porównania – odległość pomiędzy Łodzią a Lizboną to nieco ponad 3 tysiące kilometrów).

 

Jak już wspomniałam, Jakuck to również podróż w czasie i to nie jedynie pod względem nakreślenia odpowiednio skondensowanej przeszłości historycznej. Znajdziemy tutaj również próby podróży śladami innych Polaków, którzy w pewnym stopniu zapisali się na kartach miejscowej historii. To przede wszystkim Wacław Sieroszewski, autor Dwunastu lat w krajów Jakutów – książki, która podjęła próbę opisania tej krainy i która w znaczny sposób wpłynęła na twórczość Michała Książka. To właśnie śladów Sieroszewskiego poszukuje autor przekopując się przez potężne archiwa oraz snując się po Jakucji z nadzieją na odnalezienie śladów jego pobytu. Pojawia się tutaj również Edward Piekarski, autor słownika języka jakuckiego, który zapewne również stanowił inspirację dla autora Jakucka. Warto dodać, że obaj panowie nie trafili na teren Jakucji z własnej woli, lecz ich pobyt w tej części Rosji był efektem dziewiętnastowiecznych zsyłek.

 

Jakuck to książka, która zawiera ogrom wiadomości na temat tego miejsca, jednak wciąż nie wyczerpuje tego tematu. Oczywiście przedstawione tutaj informacje są bardzo zwięzłe i nieco wybiórcze, jednak w końcu intencją autora nie było stworzenie leksykonu ani prawdziwego słownika, a jedynie nakreślenie kilku istotnych spraw za pomocą zapisków ze swojego pobytu w tym kraju.  Zamiast statystyk otrzymamy za to bardzo zgrabnie poprowadzoną narrację, lekką i pozbawioną patosu. Książka wprost stworzona dla każdego czytelnika (pod warunkiem, że czytelnik ów posiada dobry wzrok, albo czytnik ebooków – Czarne znowu zaszalało z rozmiarem czcionki).

 

I tak jak Michał Książek jadąc do Jakucji zabrał do plecaka Dwanaście lat w kraju Jakutów, tak w moim na pewno znalazłby się Jakuck.