703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Hotel Jahwe

Hotel Jahwe - Szymon Domagała-Jakuć

Szymon Domagała-Jakuć

Dom Literatury w Łodzi, 2013

 

Tym razem przyszedł czas na debiut Szymona Domagały-Jakucia, łodzianina, laureata nagrody publiczności w konkursie im.. J. Bierezina. Debiut mocny i z przytupem. Ale czy dobry?

 

Hotel Jahwe to zbiór 35 wierszy zamkniętych w dwóch ‘ewangeliach’ – „Ewangelii dla wykluczonych” oraz „Ewangelii dla miasta Łodzi”. Czyżbyśmy mieli do czynienia z poezją poruszającą tematykę religijną? Jak najbardziej, kwestia wiary pojawia się w zdecydowanej większości wierszy zgromadzonych w tym tomiku. Jak można się domyślić, nie są to pochwalne peany, to raczej wyraz buntu i rozgoryczenia.

 

nie czuję się wezwany przez Ciebie ani nie liżę znaczków

bo nie mam Ci nic ważnego do przekazania

[„Jahwe”]

 

Ta agresja wymierzona jest może nie tyle w samą religię, co w instytucję kościoła. Autor daje upust swoim negatywnym uczuciom w wierszu „Bulla Profana”:

 

Zły jest Kościół, który pasie owce swoje wiązkami moheru.

Jedyny kraj, w którym rydz zrywa klienta, nie odwrotnie

rydz żywy, pożywny kreci antenką od beretu.

 

Chyba wiemy do kogo czyni tutaj aluzję. Nieco niżej znajdziemy również taki fragment:

 

Prawdziwy jest klecha, który czerpie moc z Diabła i udaje, że żyje z Boga

nie do odratowania są oczy klechy, które wbiegły Diabłu pod ogon

 

Mocne. Pachnie prowokacją. I właśnie w tym kierunku podąża pan Szymon. Spore gros utworów oprócz oczywistych nawiązań do sfery duchowej, porusza również problemy natury cielesnej. A najczęściej łączy te dwa aspekty w jedno, tworząc ot chociażby takie coś:

 

(…) ostatnio Miłość przypomina mi

eucharystię w stanie erekcji/kulminacji trzeba klęknąć i połknąć

a droga do Miłości wiedzie przez nasieniowód aż do kapliczki

w migdałkach

[„Erotyk msza albo dość dużo dobrej Duszy by zabrała nas gdziekolwiek”]

 

I w takim tonie utrzymana jest większość wierszy. Oczywiście, zdarza się kilka wyłamań od tej reguły, ale utwory te zdecydowanie stanowią mniejszość. Ot chociażby taki „Lodzer Fucker”, który jest gorzką refleksją na temat stanu Łodzi, zakończony życzeniem Niech Łódź wygląda jak zdjęcie Hanny po retuszu (Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi). Nie znajdziemy wśród zamieszczonych tutaj poematów wychwalających piękno Łodzi, ponieważ każdy wie, że to miasto jest brzydkie. Z założenia. A nawet jeśli jest w nim coś, co zasługuje na pochwałę, to nie wypada o tym pisać. Bo i po co?

 

W Hotelu Jahwe znajdziemy również wiersz zatytułowany „Współczucie dla Katarzyny W. (Modlitwa za Matkę Polkę), czy „Prezydent lot” (Nie płakałem po panu panie prezydencie). Oba tylko uwypuklają założenie, które zdaje sobie postawić autor. Pisać dosadnie i tak, żeby wszystkim poszło w pięty. Szokować i prowokować. Intencja ciekawa, jednak „co za dużo to, nie zdrowo” i wiersze w pewnych momentach przestają zaskakiwać i stają się nieco przewidywane. Zarówno pod względem treści, jak i stylu, który tutaj oscyluje na granicy potocznego oraz imitacji stylu biblijnego.

 

Debiut Jakucia powinien spotkać się z przychylną opinią tzw. młodych gniewnych, licealistów i studentów, którzy lubią przeciwstawiać się wszystkiemu i wszystkim. Ja okres buntu mam już za sobą, więc do mnie Hotel Jahwe nie przemówił. Za dużo w nim krzyku i prowokacji, za mało rozwagi. Autor stara się eksperymentować w warstwie językowej, jednak czasami przez to wychodzą na wierzch braki w warsztacie.

 

Nie mniej będę śledzić dalsze poczynania pana Szymona i czekam na kolejny tomik.

 

A na zakończenie bonus - autora słów kilka na temat poezji: