703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Na Mazury!

 

Na dworze zimno, deszczowo i ponuro. Idealny moment na gorącą kawę i wciągającą powieść.

 

Tym razem nadeszła pora na Dom pod Lutnią Kazimierza Orłosia. Osadzenie akcji na obszarze powojennych Mazur zapowiadało dużo dobrego. W końcu życie ludzi zamieszkujących wówczas te tereny miało niewiele wspólnego z sielskim obrazem wypoczynku nad mazurskimi jeziorami, który chyba większość z nas ma zakodowany w głowie. Lasy, woda, cisza, spokój… a w tle gwałty, mordy i prześladowania. Wystarczy obejrzeć chociaż fragment Róży Wojciecha Smarzowskiego.

 

Niestety, z tego, co jak na razie mogę wywnioskować z lektury Domu pod Lutnią, książce Orłosiabliżej do sielanki, niż do grozy powojennej zawieruchy. Szkoda.

 

Znacie jakieś książki (niekoniecznie powieści) poruszające temat historii Mazur? Nie tylko tej powojennej.