703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Reklama dźwignią handlu?


 

Kronos. Jeszcze kilka miesięcy temu temat tego intymnego/tajnego dziennika Gombrowicza sprawił, że temat literatury powrócił do mediów. I to z prawdziwym hukiem, w końcu miało to być  „największe wydarzenie literackie XXI wieku”. Slogan dość pesymistyczny, bo zakładający, że w świecie literatury w przeciągu następnych kilkudziesięciu lat nie wydarzy się nic wspanialszego, niż odszyfrowanie i wydanie zapisków pisarza żyjącego w wieku XX. Reklamowany głównie opisanymi na kartach owej książki przygodami seksualnymi  autora (włączając również te z udziałem przedstawicieli płci męskiej). Nic wiec dziwnego, że w dobie popularności takich arcydzieł, jak chociażby 50 twarzy Greya, przez kilka dni od premiery Kronos utrzymywał się na pierwszym miejscu list bestsellerów, po czym zebrał negatywne opinie niezadowolonych nabywców. Bo tekst jest trudny, wyjątkowo lakoniczny. Żadnej akcji, brak nawet głębszych refleksji autora. Suche fakty.

 

W tym przypadku reklama raczej zadziałała na niekorzyść produktu, ponieważ Kronos to mimo wszystko pozycja ciekawa i wartościowa, o czym postaram się was wkrótce przekonać.