703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron
Wyjątkowo zamiast kawy prawdziwa rosyjska matrioszka.
Wyjątkowo zamiast kawy prawdziwa rosyjska matrioszka.

Z PRL przenoszę się do współczesnej Rosji. Nie jest to zbyt duża zmiana, bo oba zagadnienia pełne są zarówno absurdów, jak i gorzkiej prawdy. Również oba te tematy stały się ostatnio niezwykle popularne. PRL przeżywa ostatnio prawdziwy renesans, o czym wspominałam w poprzednim wpisie. O Rosji również pisze się obecnie coraz więcej, co mnie, zdeklarowaną rusofilkę, niezwykle cieszy. Nasz wschodni sąsiad to przecież nie tylko Putin, Stalin i Lenin, jak niestety myśli spora część populacji naszego kraju. Próżno szukać drugiego tak fascynującego obszaru, na którym miesza się tak wiele kultur, grup etnicznych, czy wyznań. I nie chodzi mi wcale o ludność napływową, tak jak to ma miejsce np. w USA, gdzie można znaleźć dosłownie wszystko (podane oczywiście w odpowiednio skomercjalizowanej wersji), ale o natywnych mieszkańców tej ogromnej połaci ziemi, który raczej niewiele mają wspólnego z europejską Moskwą. Wciąż tak mało o tym kraju wiem, dlatego też z otwartymi rękami witam kolejne publikacje dotyczące Rosji. Niestety, większość z niech okazuje  się być nieco wtórna i nie do końca odpowiadająca moim potrzebom. Czytam je z wielką przyjemnością, jednak po skończonej lekturze odczuwam lekkie rozczarowanie. Czy zawiodłam się również na Nie ma jednej Rosji? Odpowiedź wkrótce.