703 Obserwatorzy
102 Obserwuję
literatkakawy

Literatka kawy.

Proza, poezja, architektura. Wrażenia z ostatnio przeczytanych książek, garść informacji z rynku wydawniczego oraz okazyjne wynurzenia literaturą inspirowane.

Teraz czytam

Bodo wsrod gwiazd
Anna Mieszkowska
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom 2. Katowice i województwo śląskie
Andrzej Szczerski, Zbigniew Kadłubek
Przeczytane:: 73/366 stron
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
Przeczytane:: 32/640 stron
Grobowiec Lenina
David Remnick
Przeczytane:: 84/580 stron

Koniec snu zimowego - wiosenne porządki

 

W TV już od dobrego miesiąca hula wiosenna ramówka. Czas wprowadzić powiew świeżości również i tutaj.

 

Fakty są następujące: moja biblioteczka pęka w szwach. Na półkach zalegają książki, które chcę przeczytać oraz te przeczytane, które czekają na recenzję. Strony mojego kalendarza pokryte są wieloma tytułami pozycji, po które chciałabym sięgnąć. Tymczasem na blogu nie dzieje się nic. Pusto, hula wiatr i jeśli pojawi się jedna recenzja na dwa tygodnie, to jest już sukces. Zwykłe lenistwo? Nie zupełnie. Milczenie to wynikało po części ze zmiany mojego stanowiska pracy (nowe obowiązki), przeprowadzki do własnego mieszkania (jeszcze więcej obowiązków) oraz kiepskiego stanu zdrowia (niemożność wykonania wszystkich obowiązków). Ze studentki, która mogła całymi popołudniami przesiadywać z książką w kawiarniach nie wiadomo kiedy przeistoczyłam się w osobę, która na lekturę ma czas jedynie w tramwaju i której po godzinach spędzonych na tłumaczeniach na widok edytora tekstu robi się zwyczajnie niedobrze. Czas wolny przestał praktycznie dla mnie istnieć, a nawet jeśli znalazłam chwilę na odpoczynek, to wolałam się „odmóżdżyć” oglądając filmiki na youtube, niż pisać recenzje, które jednak wymagają nieco wysiłku intelektualnego.

 

Czas jednak skończyć z zimowym marazmem. Pora tchnąć nieco życia w tego bloga.

 

Jakie mam plany?

Przede wszystkim nadal będę uważnie śledzić wszystkie wydarzenia literackie, już wkrótce pojawi się wpis podsumowujący marzec, w którym w dziedzinie literatury działo się dość dużo. Będę się starała czytać pozycje nominowane do wszelkich nagród, o ile oczywiście starczy mi na to czasu i o ile będę miała do nich dostęp (reportaże nominowane do Nagrody im. Kapuścińskiego są tak rozchwytywane, że znalezienie wolnego egzemplarza w bibliotece graniczy z cudem).

 

Ponadto kontynuuję przygodę z architekturą. Już wkrótce pojawią się recenzje drugiej odsłony „Modernizmów” DodoEditor oraz „Ukrytego modernizmu” wydawnictwa Karakter. Zamierzam również powrócić do idei propagowania czytania poezji , po którą sama już od kilku miesięcy nie sięgałam (wstyd!) oraz do wycieczek szlakiem literatury światowej. Będzie również kontynuacja lektury Światu Dysku nieodżałowanego Pratchetta oraz tradycyjny comiesięczny przegląd nowości wydawniczych (kwietniowy pojawi się w najbliższych dniach).

 

Na tym jednak nie koniec. W tym sezonie będę chciała poświęcić nieco więcej miejsca fantastyce, gatunkowi, którego ze względu na moje niesłabnące zamiłowanie do gier RPG darzę szczerą sympatią (zamierzam zabrać się m.in. za „Wiedźmina”) oraz pozycjom o nieco bardziej przygodowo-detektywistycznym zabarwieniu (czyli powrót do Borysa Akunina). Nie samymi reportażami i ciężkimi powieściami (dosłownie i w przenośni) przecież człowiek żyje, od czasu do czasu należy zadbać o higienę psychiczną.

 

Wypadałoby jeszcze nieco posprzątać, czyli poukładać książki na odpowiednich półkach i wprowadzić ład na podstronach. Plany może nie tyle ambitne, co wymagające nakładu czasu, którego wiecznie mi brak. Mam jednak nadzieję, że wraz z nadejściem dłuższych dni (w perspektywie również bardziej słonecznych, choć w to ostatnio zaczynam wątpić) i odrobinie samozaparcia uda mi się je zrealizować. Przynajmniej tego sobie na ten okres wiosenno-letni życzę.